madlena blog

Twój nowy blog

„szklanka nie może być pełna i pusta zarazem. wyraźnie widać granicę, gdzie jedno się kończy a zaczyna drugie. nie ma ‚etapu przejściowego’. tak samo w życiu. czarne albo białe. szarość nie istnieje”
ambiwalencja to słabość

…już sie pogubiłam w tym Twoim wyidealizowanym ‚JA’.
‚Kocham’ mówisz by zaraz zniknąć. nie? to może lepiej nic już nie mów…?
najlepiej wiesz co czujesz. tylko to wyraź.

pomiędzy nienawiścią a miłością jest bardzo cienka granica.
nie balansuje na krawędzi; wiem czego chcę
nie bawię się w miłość. kocham. albo nienawidzę.

wiesz.. dlaczego oddalibyśmy wszystko za coś co nie jest nic warte.?
przy tym tyle tracimy.. a zyskac mozemy tak niewiele… samo uczucie, że się to ma daje nam satysfakcję.
PRAGNIENIE Z CZYSTEJ PASJI… ?

te słowa bez znaczenia. zasłuchana w Ciebie patrzyłam w przyszłośc, ktorej nie ma. szukałam świata nieistniejacego.
wykazałam się niesamowitą infantylnościa.
ale warto było.
warto było kochac. wodzic za Toba oczami kiedy na chwile odchodziles. czuc Twoje ciepło noca, rano patrzec jak spisz…  pic setna kawę, kolejny raz usypiac na tym samym filmie;wtylona w Ciebie jak dziecko. zarwane noce z słuchawką przy uchu. każdy smiech, kazdy dzien. kazdy sen. i wszytskie łzy… żadnej sekundy mi nie żal.

.zakochaj się w sobie. później spróbuj pokochac mnie…

?

1 komentarz

ja? jaka jestem?
niepoważna.nieodpowiedzialna.wieczne dziecko.
zafascynowana życiem i czerpiąca z niego garściami.
zero realiów, mnóstwo nadziei i złudzeń.
źle wykorzystuje to co posiadam. nie korzystam z potencjału który mam.
bo nie mam czasu.
wiecznie gdzieś biegnę, uciekam.
przed konsekwencjami, rzeczywistością.
kochana. zazwyczaj przez chwile, bo przecież nie ma za co, a nikt nikogo zmieniać nie będzie.
szczęścia szukam gdzieś daleko, zarazem blisko, nieustannie popadając w coraz to nowsze fascynacje. bo fajnie wiecznie zmieniać, wiecznie udoskonalać, wiecznie pragnieć.
Przecież życie jest zbyt krótkie by stać w miejscu…

nieco inna niż wszelakie inne egzemplarze, bo nieco bardziej dziecinna, bardziej zwariowana, bardziej pyskata niż wypada. daleko mi do wszelkich ideałów i wcale nad tym nie ubolewam. odpowiada mi to co mam i w zupełności satysfakcjonuje. wiem co mi wolno, świadomie tą wolność rozszerzam, nierzadko wykraczając poza ogólnie przyjęte normy. mam wrodzone skłonności do naginania rzeczywistości do własnych potrzeb, zdolność do przeinaczania prawdy (nie mylić z kłamstwem) i śmiało z tego korzystam, jeśli zachodzi taka konieczność.

możesz myśleć, że jestem zapatrzoną w siebie egoistką. masz prawo mieć własne zdanie.
możesz twierdzić, że wszystko co mam zawdzięczam rodzicom. nie zaprzeczę.
możesz powiedzieć, że nie dostrzegasz we mnie pozytywów. nie zranisz mnie tym, nie masz nawet po co próbować. moje poczucie własnej wartości nawet nie drgnie. nie pod wpływem Twoich wypowiedzi. cały czas utrzyma stały poziom, może co najwyżej wzrosnąć. dzięki ludziom, którzy zawsze we mnie wierzą:*

cała JA. wiecznie niezadowolona, bo ciągle za mało dostaje, jeszcze mniej daję. Brak możliwości wykazania się przytłacza, zabija ducha entuzjazmu i chęć do życia, budzi pesymizm i irytację. nie można ciągle biec nigdy nie zwalniając tempa, aczkolwiek nie do końca to rozumiem, nie potrafię wcielić w życie na tyle by nie odczuwać straty czasu bezczynnie siedząc. przecież życie jest tylko jedno, po to by przeżyć je na maxa, w pełni wykorzystać, wszystkiego spróbować, wszystkiego doświadczyć by móc się tymi doświadczeniami cieszyć ciągle szukając nowych.

hedonizm?

x

2 komentarzy

jak często patrząc w niebo widzisz gwiazdy?
wystarczy spojrzeć, one tam są. wyciągnij rękę, weź sobie jedną. schowaj głęboko. ukryj jej blask. zachowaj ją dla siebie. z nikim się nią nie dziel. aż kiedyś przyjdzie taki moment, że komuś ją zwyczajnie oddasz…

question

3 komentarzy

czego byś żałował gdybyś teraz umarł?

o czym pomyślałeś?
o przyszłości?
o przeszłośći?

czy warto żałować tego, co już się stało? czy nie szkoda na to czasu?
przecież żyjąc przeszłością można tak wiele stracić…

czy wart rozważać przyszłość? czy nie szkoda na to czasu?
przecież co sie ma stać, stanie się…

tylko tyle

2 komentarzy

jak wiele jestes w stanie zrobic by cos osiagnac? jak duzo mozesz poswiecic aby zdobyc ta jedna upragniona rzecz? jak wiele mozesz stracic by zdobyc to czego najbardziej pragniesz? jak wiele moze cie ominac by dotrzec do celu?

czy jest cos dla czego poswiecilbys wszystko? wszystko co masz, co mozesz miec? to czego pragnales? z ilu rzeczy potrafisz zrezygnowac?

moglbys oddac zycie za ta druga osobe? za milosc?
jedno zycie. tak wiele. i tak niewiele…

sen

Brak komentarzy

biegajac po zakazanych szlakach trafiam na Twoj slad
uciekajac przed niebem wbiegam do raju
chowajac sie przed wiatrem usypiam w Twoich ramionach
wtulajac sie w nie czuje Twoj zapach
trzymam Cie bys mi wiecej nie uciekl
bym juz nigdy nie musiala bladzic by tu trafic

patrze w oczy. rozmarzone oczy. probuje zgadnac czego pragna. chcialabym moc im to dac. pozwolic zobaczyc marzenia. odleciec na skrzydlach szczescia. aby juz nigdy nie musialy pragnac…

„…i idę przed siebie po rozżarzonych węglach, patrzę na niebo z którego lecą gwiazdy, widzę jak świat kończy się a potem zaczyna na nowo…”

bo już taki jest ten nasz świat – gdy wszystko juz poukladane nagle sie wali… i nie ma juz nic, budujemy od nowa, by ktos mogl to zburzyc; szukamy sensu zycia by chwile pozniej stwierdzic ze nie tak mialo byc, nei tego pragnelismy… sami niszczymy, naprawiamy… pragniemy… kochamy.

bo kochac to to czego nigdy pragnac nie przestajemy. kochamy, by byc kochanymi. kachaja nas bysmy my kochali ich.

„bo umrzec to zbyt mało aby przestac kochac”

myśli (nie)poukładane

1 komentarz

lepiej żałować, że cos się zrobiło
niż żałować, że się tego nie zrobiło…

żałuję.
wykorzystam jedną z szans.
zrobię to.

nc

Brak komentarzy

oddam Słońce i dwa oceany aby zobaczyć TEN uśmiech
oddam księżyc i gwiazdy aby usłyszeć TEN głos
oddam róże i rose na trawie aby spojrzeć w TE oczy
oddam siebie aby Cię mieć…


  • RSS